Jesteś tutaj

Data dodania

czw., 13/12/2012 - 13:46

Prawa człowieka znajdują się na szczycie agendy problemów poruszanych na forum międzynarodowym oraz stanowią punkt zapalny w relacjach między Chinami, a pozostałymi graczami na scenie globalnej. Pomimo nacisków z zewnątrz władze w Pekinie jak dotąd nie zrobiły nic konkretnego, aby zatuszować swój negatywny wizerunek w tej właśnie sprawie.

Jak wiadomo Chińska Republika Ludowa jest państwem, w którym prawa człowieka są bezustannie łamane. Pod pojęciem tym kryją się takie kwestie jak ograniczenie wolności wypowiedzi, cenzura w internecie, prawo posiadania, aresztowania i prześladowania, tortury czy kara śmierci. W Chinach motywem do aresztowania obywatela może być najzwyklejszy donos. Zatrzymany w ten sposób człowiek trzymany jest miesiącami w areszcie, bez jakiegokolwiek procesu sądowego, które w Chinach zdarzają się sporadycznie. W Państwie Środka funkcjonują także obozy pracy, w których więźniowe zmuszani są do ciężkiej pracy w nieludzkich warunkach w połączeniu z głodowymi racjami żywnościowymi. W skutek tego co roku w takich obozach umiera tysiące całkiem niewinnych ludzi. W więzieniach nagminnie stosuje się tortury oraz karę śmierci, która praktykowana jest w postaci zastrzyku. Jak podają międzynarodowe źródła w samych Chinach wykonuje się ponad 60 % wszystkich wyroków śmierci. Oczywiście w państwie ilość egzekucji owiana jest państwową tajemnicą. Na karę śmierci skazuje się ludzi, którzy popełnili różnorodne przestępstwa począwszy od seryjnych morderców i terrorystów, a skończywszy na złodziejach i hazardzistach. Skazańcy przed egzekucją wystawiani są publicznie gdzie odczytuje się im wszystkie wykroczenia po czym wywozi się ich na miejsce, gdzie wykonuje się wyrok poprzez strzał w plecy lub tył głowy.

 

Kwestia Tybetu to następny ważny problem, która wpływa na negatywny wizerunek Chin na arenie międzynarodowej. Jednak w tym przypadku, w przeciwieństwie do sprawy np. Tajwanu przedmiotem sporu nie jest włączenie tego regionu do Chińskiej Republiki Ludowej, lecz obszar swobód i praw, które należą się rdzennej ludności jako mniejszości narodowej oraz podejście chińskiej administracji w stosunku do organizacji, które dążą do usamodzielnienia prowincji takich jak Tybet lub Okręg Xinjang. Ruchy, które prowadzą aktywną działalność w obu regionach kierują się zasadami religii oraz specyficzną tradycją narodów zamieszkujących te obszary, Właśnie dlatego władze ChRL, aby doprowadzić do zachowania integralności, podjęły w latach 80 – tych cykl reform zmierzających do unifikacji tych prowincji. Jedną z ważniejszych było wprowadzenie języka chińskiego jako jedynego języka urzędowego w całym państwie, co całkowicie jest niezgodne ze międzynarodowymi standardami, które nakazują w regionach zamieszkałych przez mniejszości narodowe równouprawnienie dla języka mniejszości. Dodatkowym elementem jest prawdopodobnie obecność związanych z Al.-Kaidą bojowników islamskich. W konsekwencji kooperacji w zwalczaniu międzynarodowego terroryzmu Chińska Republika Ludowa podjęła się militarnej likwidacji tychże ugrupowań. Jednak niektórzy przeciwnicy twierdzą, że walka z terroryzmem jest tylko przykrywką, a tak naprawdę władze chińskie walczą ze wszystkimi organizacjami walczącymi o utrzymanie odrębności kulturowej prowincji.

 

Kiedy w 2001 roku przyznano Pekinowi prawo do organizacji Olimpiady cały świat wyraził nadzieje, że w wyniku organizacji tak wielkiej imprezy zwiększy się poszanowanie praw człowieka. Fakt, że Chiny miały znajdować się przez cztery lata aż do Olimpiady w 2008 r. w centrum uwagi, bardzo ucieszył Amnesty International, ponieważ nadużycia głównych praw człowieka są w ChRL na porządku dziennym. Podstawowym celem organizacji były zapewnienie godności ludzkiej na odpowiednim poziomie, zgodnie ze Statutem Olimpijskim. Jednak zbliżające się przybycie ognia olimpijskiego praktycznie nie miało wpływu na poprawę kwestii praw człowieka. Co więcej, przymusowe przesiedlenia całych społeczności, praktycznie bez żadnego odszkodowania w celu przygotowania przestrzeni na obiekty olimpijskie są przykładem realnego pogorszenia poszanowania praw człowieka z powody przygotowań olimpijskich. Wśród projektów budowlanych, na które władze Chińskie ogłosiły przetarg pod hasłem „Nowy Pekin, Nowa Olimpiada – Szansa dla Chin i świata” znalazła się komora egzekucyjna, w której skazani na śmierć przez Najwyższy Sąd Cywilny Pekinu dostawali śmiertelne zastrzyki. Organizacja Olimpiady miała przynieść Chinom ogromne korzyści międzynarodowe. Rząd Chiński zobowiązał utrzymać szacunek dla podstawowych i uniwersalnych norm etycznych oraz znacznie poprawić sytuację praw człowieka w Chinach. Jednak przygotowania do letnich igrzysk nie poprawiły sytuacji w Tybecie, a obietnice władz w Pekinie nie miały racji bytu. Już sama podróż znicza olimpijskiego do Pekinu stała się polem masowych manifestacji na całym świecie przeciwko organizacji Olimpiady przez ChRL, demonstrowanym przez rozmaite środowiska. Kulminacyjnym punktem protestów były krwawe zamieszki w Lhasie, gdzie według rządu tybetańskiego śmierć poniosło ponad 130 osób, podczas gdy władze w Pekinie podawały liczbę ofiar 19. Sprawdzenie tych danych okazało się niemożliwe, ponieważ rząd ChRL odmówił przeprowadzenia międzynarodowego śledztwa w kwestii okoliczności zdarzeń w Tybecie. Chińczycy zamknęli Tybetu dla obcokrajowców, a jego otwarcie miało nastąpić po zakończeniu igrzysk. Zakłócenie trasy sztafetowej ze zniczem olimpijskim, spowodowane protestami obrońców praw człowieka miało miejsce w Londynie, Paryżu (gdzie znicz musiał być trzykrotnie ugaszony) i San Francisco, gdzie dokonano zmiany trasy, żeby uniknąć podobnej sytuacji.                    

 

Problem przestrzegania praw człowieka będzie za każdym razem akcentowany podczas spotkań na najwyższym szczeblu między przywódcami Chin z liderami pozostałych państw Zachodu. Kluczowe znaczenie będzie miał dobór środków perswazji. Najbardziej efektowne mogą okazać się środki dyplomatyczne, mające na celu przekonanie władz chińskich w ramach dialogu, że przestrzeganie praw człowieka leży we własnym interesie Chin. Próba wywarcia zbyt silnej presji może zostać odebrana przez Pekin jako chęć upokorzenia mającego ogromne aspiracje mocarstwa jakim są Chiny. W konsekwencji może to doprowadzić do usztywnienia stanowiska rządu chińskiego nie tylko w kwestii praw człowieka i Tybetu, ale także w polityce zagranicznej. W ostatnich latach udało się przekonać Chiny do bardziej produktywnego zaangażowania w rozwiązywanie różnych problemów międzynarodowych (m.in. kryzysu północnokoreańskiego), jednak w przypadku Tybetu działania takie mogą negatywnie wpłynąć na charakter tego zaangażowania.

Tagi:

Copyright © 2011 stosunkimiedzynarodowe.pl. Projekt i realizacja: agencja interaktywna netturbina.pl.