Autor:
Data dodania
W kinach króluje akcja, przygoda i horror. A to wszystko na dodatek w 3D. Kino „ambitne” to z kolei przemoc, narkotyki, seks – podane zazwyczaj w postaci dość nudnawej.
„Amador” – najnowszy film Fernando Leona de Aranoa, zaprzecza tej tezie.
Akcja toczy się powoli w ogarniętej kryzysem Hiszpanii, bohaterowie nie są ani piękni, ani bogaci, nie zbawiają świata. Historia imigrantki Marceli przyciąga jednak widza.
Marcela chce opuścić swojego chłopaka Nelsona, okazuje się jednak, że jest w ciąży – decyzję o rozstaniu pozostawia więc na później. Wygrzebujący kwiaty na śmietniku wybranek Marceli potrzebuje jednak nowej lodówki by ożywiać martwe rośliny – bohaterka musi znaleźć prace.
W ten sposób poznajemy tytułowego Amadora – staruszka, którego rodzina mało się już nim interesuje.
Marcela ma za zadanie gotować oraz dotrzymywać towarzystwa Amadorowi. Początki nie są łatwe – szorstki starszy pan jest obojętny na próby przyjacielskiego zachowania ze strony Marceli.
Jednocześnie obserwujemy nieciekawe życie walczących o pieniądze imigrantów.
Amador odchodzi za szybko – wizja obiecanych 500 Euro, które ma zarobić Marcela w ciągu miesiąca oddala się.
Oszczędność dialogów, niesamowity czarny humor (rozmowa bohaterki z podstarzałą kurtyzaną to majstersztyk) oraz niesamowita prostota akcji zapewniają dwie godziny w kinie, które na pewną będą różniły się od innych ostatnio tam spędzonych.
Zapraszamy na film!
Copyright © 2011 stosunkimiedzynarodowe.pl. Projekt i realizacja: agencja interaktywna netturbina.pl.



Wykop
Blip
Sledzik