Obecny kryzys stosunków amerykańsko-izraelskich przychodzi w wyjątkowo trudnym okresie dla interesów narodowych Izraela. Najważniejszą rzeczą jest obecnie kwestia atomowych ambicji Iranu. Państwo żydowskie, żyjąc w cieniu bomby atomowej, znajdzie się w wyjątkowo trudnym położeniu. Zmniejszy się radykalnie imigracja. Nikt nie będzie chciał osiedlać się w Erec Israel, coraz więcej młodych, dobrze wykształconych specjalistów będzie wyjeżdżać do Stanów, zmniejszą się inwestycje gospodarcze. Marzenie syjonistów jeszcze z początku XX wieku rozmyje się. Izrael przestanie być uważany za bezpieczny dom dla całej światowej diaspory żydowskiej.
Paweł Śpiewak, Kultura Liberalna