Jesteś tutaj

Data dodania

śr., 01/06/2011 - 09:53

 

Gruzja po odzyskaniu niepodległości 1991 r. pozostaje nadal w trudnej sytuacji, zarówno pod względem złożonych relacji z Rosją, jak również narastającego niezadowolenia społecznego wynikającego z  niskiego poziomu życia. Wynikiem tego była Rewolucja Róż z 2003 roku.  Jej katalizatorem, obok kwestii społecznych, była także coraz większa rola jaką odgrywały ugrupowania demokratyczne – Ruch Narodowy Micheila Saakaszwilego, Demokraci Nino Burdżanadze, Zjednoczeni Demokraci Zuraba Żwani. Tuż przed wyborami sondaże wskazywały zwycięstwo opozycji, toteż nastroje społeczne uległy poprawie. Jednak chaos związany z bałaganem powyborczym doprowadził do fali protestów, które po ogłoszeniu zwycięstwa ugrupowania urzędującego prezydenta Eduarda Szewardnadze przybrały na sile. Pojawiły się oskarżenia o fałszerstwa wyborcze, potwierdzane także przez komentatorów zagranicznych. Liderem działań rewolucyjnych został Micheil Saakaszwili. Żwarni oraz Burdżanadze podzieleni wizją własnych korzyści odgrywali mniej istotne role. Efektem Rewolucji Róż była rezygnacja prezydenta Eduarda Szewardnadze (jego obowiązki przejęła przewodnicząca parlamentu Nino Burdżanadze), a także zjednoczenie się społeczeństwa gruzińskiego. W styczniu 2004 roku przywódca rewolucji Micheil Saakaszwili objął urząd prezydenta, zwyciężając także w kolejnych wyborach, Gruzja zyskała więc przywódcę nowoczesnego, o nastawieniu prozachodnim,  pragnącego wprowadzić swój kraj do NATO i Unii Europejskiej.

Co więc sprawia, że 2 lata przed wyborami, w których Saakaszwili nie może już kandydować opozycja oskarża go o wyrzeczenie się ideałów Rewolucji Róż i rządy autorytarne?  Kim jest i jaką politykę prowadzi obecny prezydent Gruzji?

W 1995 roku po powrocie ze Stanów Zjednoczonych, gdzie studiował prawo na Uniwersytecie Columbia Micheil Saakaszwili wstąpił do Związku Obywatelskiego popierającego Eduarda Szewardnadze. W roku 2000 został ministrem sprawiedliwości,  rok 2001 przyniósł jednak rezygnację Saakaszwilego ze stanowiska ministra, jak również członkostwa Związku Obywatelskiego. Po przejściu do opozycji były minister założył partię Ruch Narodowy, która zwyciężyła w wyborach samorządowych w 2002 roku. Wraz z objęciem urzędu prezydenta w 2004 Saakaszwili przyczynił się do nawiązania współpracy z Brukselą i USA, co zaowocowało wsparciem finansowym oraz reformami kraju. W coraz bardziej stabilnym państwie zaczęła rozwijać się turystyka oraz przemysł (np. energetyczny - powstanie gazociągu Baku-Tibilisi-Erzurum). Mimo prozachodniego nastawienia, deklaracji poprawy poziomu życia poparcie społeczne malało, osiągając najniższy pułap w 2007 roku. Saakaszwili został zmuszony do rozpisania wcześniejszych wyborów. Opozycja nie była jednak dość mocna i Saakaszwili kolejny raz odniósł zwycięstwo. Przyczyn spadku notowań Saakaszwilego jest kilka. Zarzuty jakie stawia się Saakaszwilemu to autorytarne rządy (wzrost liczby więźniów politycznych), cenzura (do niedawna w telewizji mogli występować jedynie politycy zasiadający w rządzie), brak działań dyplomatycznych w stosunkach z Federacją Rosyjską i opozycją. Wojna z Rosją w 2008 r. okazała się największą porażką prezydenta Gruzji. Konflikt doprowadził do znacznych strat i zniszczeń armii gruzińskiej, spowolnił wzrost gospodarczy oraz spowodował załamanie rozkwitającej turystyki. Kilkudniowa wojna doprowadziła do oderwania się od Gruzji regionów Abchazji i Osetii Południowej, uznanych przez Moskwę za niepodległe państwa. Ponadto Rosja oskarżyła Saakaszwilego o przyczynienie się do zabicia cywilów w trakcie ostrzału stolicy Osetii.

Od tamtej pory Rosja i Gruzja nie utrzymują stosunków dyplomatycznych, a świat zachodni ostrożniej wyraża swoje poparcie dla działań przywódcy Gruzji. Pierwszym testem dla rządu po wojnie z Rosją były lokalne wybory, które Zjednoczony Ruch Narodowy Saakaszwilego z łatwością wygrał. Poparcie dla prezydenta mimo wygranej coraz bardziej malało, on sam jednak określał swoich przeciwników jako sprzymierzeńców Rosji, co skutecznie tłumiło próby protestów. W 2009 roku przedstawiciele opozycji – były premier Gruzji Zurab Noghaideli, a później Nino Burdżanadze spotkali się z przedstawicielami władz rosyjskich. Saakaszwili natychmiast oskarżył ich o złamanie zakazu kontaktów z Rosją jaki miał obowiązywać do czasu wyjścia wojsk rosyjskich z terenów Abchazji i Osetii Południowej. Łatwo zauważyć, iż popularności urzędującemu prezydentowi nie przysparza jego porywczy charakter i skłonność do obraźliwych komentarzy kierowanych w stronę przeciwników politycznych. Pod tym względem przywódca opozycji Irakli Alasania wydaje się być całkowitym przeciwieństwem Saakaszwilego. Były przedstawiciel Gruzji przy ONZ słynie ze swoich dyplomatycznych umiejętności. Znaczące dla rozwoju tego wewnętrznego konfliktu okażą się wybory burmistrza Tibilisi, w trakcie których kandydat Saakaszwilego zmierzy się właśnie z Alasanią.

Aktualnie sytuacja w Gruzji nie jest całkowicie stabilna. 21 maja Zgromadzenie Ludowe rozpoczęło akcje protestacyjne w Tibilisi i Batumi, w trakcie których doszło do zatrzymań wśród demonstrujących. Zgromadzenie Narodowe zrzesza pozarządowe organizacje opozycyjne, popierane jest także przez partię Ruch Demokratyczny – Zjednoczona Gruzja Nino Burdżanadze, która potwierdziła kontynuację protestów „w obronie demokracji i przeciw neobolszewizmowi”. Do akcji protestacyjnej Zgromadzenia Ludowego przyłączyła się Partia Gruzji – zwolennicy ugrupowań domagają się ustąpienia prezydenta Saakaszwilego i rozpisania przedterminowych wyborów prezydenckich i parlamentarnych. W sprawie tej głos zabrała Rosja. Tamtejsze Ministerstwo Spraw Zagranicznych wysunęło wobec Micheila Saakaszwilego oskarżenia o łamanie prawa obywateli do wolności wypowiedzi. Według strony rosyjskiej tłumienie protestów przy użyciu policji pogłębia coraz bardziej widoczny brak wewnętrznej stabilizacji Gruzji.

Sam Saakaszwili znajduje się obecnie w trudnej sytuacji, z jednej strony ma do czynienia ze wzmocnioną opozycją, z drugiej traci poparcie narodu gruzińskiego i dawnych sojuszników  - krajów Europy zachodniej i USA. Mimo że połowa społeczeństwa wykazuje w sondażach brak zaufania do Rosji, wrogie nastawienie Saakaszwilego do Kremla sprawia, że pojawiają się zarzuty izolacjonizmu. Micheil Saakaszwili stoi więc przed wyborem politycznego kompromisu w zakresie prac nad nowym kodeksem wyborczym i dialogu z opozycją lub podtrzymywania własnych ambicji. Jednak równie ważną kwestią dla społeczeństwa gruzińskiego i główną przyczyną manifestacji jest utrzymujące się od lat, mimo zmian politycznych, ogromne bezrobocie i niski poziom życia. Przywódca, który będzie w stanie zjednoczyć zwaśnione ugrupowania i przedstawić wiarygodny plan poprawy sytuacji gospodarczej będzie miał największe szanse na zdobycie i utrzymanie władzy.

Copyright © 2011 stosunkimiedzynarodowe.pl. Projekt i realizacja: agencja interaktywna netturbina.pl.