Jesteś tutaj

Autor:

Data dodania

śr., 03/02/2016 - 15:41

Czy wyjście z UE to gra negocjacyjna Wielkiej Brytani czy faktycznie działanie mające w długim okresie zreformować Unię Europejską? Postulaty Davida Camerona to 

to twarde warunki dla Brukseli, które nie gwarantują, że  zapowiadane na czerwiec referendum okaże się korzystne dla konserwatystów. 

 

 

Szef brytyjskiego rządu zauważył, że wielokrotnie, kiedy przedstawiał brytyjskiej opinii publicznej pomysły na reformę Unii Europejskiej spotykało się to z komentarzami o nierealności tego celu. - Mówiono nam, że nie uda się doprowadzić do referendum - a mamy już przyjętą niezbędną legislację. Chcieliśmy ograniczenia dostępu do zasiłków dla migrantów z Unii Europejskiej - i ten zapis jest w dokumencie. Oczekiwaliśmy zabezpieczeń dla państw spoza strefy euro - i widzimy, że zostało to zrozumiane - powiedział. Jak dodał, "z ręką na sercu możemy przyznać, że udało nam się spełnić zobowiązanie, które złożyliśmy przed (ubiegłorocznymi - red.) wyborami parlamentarnymi". Wzmocnić współpracę - Integracja europejska powinna służyć wzmocnieniu współpracy, ale nigdy nie zatracaniu się w europejskim superpaństwie - to może działa w przypadku innych państw, ale zdecydowanie nie w naszym - zaznaczył Cameron, tłumacząc postulaty swojego rządu dotyczące m.in. zabezpieczenia roli Wielkiej Brytanii jako państwa pozostającego poza strefą euro i niechętnego dalszej integracji.  (http://www.tvn24.pl)

Podczas debaty w Izbie Gmin Premier Wielkiej Brytanii wyraził bardzo precyzyjnie jakie są 4 główne obszary negocjacyjne, kwestia świadczeń socjalnych jest na pewno głównym problemem. Najważniejsze, że dla przebywających w UK Polaków zmiany w zakresie wypłat świadczeń nie będą obowiązywać. Chodzi o nowo przybyłych emigrantów, którzy pobierają świadczenia "za nic" lub wręcz otrzymują je będąc poza UK.

Wypowiadając się na temat planowanych reform dotyczących swobody przepływu obywateli w ramach Unii Europejskiej, Cameron powiedział, że "Wielka Brytania stała się państwem sukcesu poprzez imigrację, a nie pomimo". "Wierzymy w wolny przepływ obywateli, ale związane z tym obciążenia dla systemów socjalnych są zbyt duże" - zaznaczył. (http://www.tvn24.pl)

Należy jednak pamiętać, że UK nie jest zwolennikiem dalszego zacieśniania współpracy w ramach Unie Europejskiej. Jest przeciwna wspólnej walucie i wręcz wprost wypowiada się na temat dyskryminacji  rozliczeń w EURO z pominięciem Funta Szterlinga. 

Wśród planowanych zmian, przedstawionych we wtorek przez szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska, jest m.in. stopniowe ograniczenie świadczeń socjalnych przez pierwsze kilka lat - najprawdopodobniej cztery - od przyjazdu do Wielkiej Brytanii, a także reforma zasiłków na dzieci, które będą przeliczane na stawki właściwe dla państw, w których mieszka dziecko, a nie rodzic.  Cameron "ma dwa tygodnie na przekonanie Europy Wschodniej". W piątek będzie w Warszawie Polska, Węgry,... czytaj dalej » Wielu komentatorów, w tym Norman Smith z BBC, podkreśla, że ta zmiana w szczególności skierowana jest wobec "Polaków i innych obywateli Europy Wschodniej", którzy mieli często wysyłać uzyskany w Wielkiej Brytanii zasiłek z powrotem do swoich państw, korzystając z korzystnego kursu wymiany walut. (http://www.tvn24.pl)

Pamiętajmy jednak, że głoś decydujący mają obywatele, nie rządący.

Copyright © 2011 stosunkimiedzynarodowe.pl. Projekt i realizacja: agencja interaktywna netturbina.pl.