Jesteś tutaj

Data dodania

śr., 24/07/2013 - 10:53

W nocy z 16 na 17 lipca miała miejsce 95. rocznica zamordowania cara Mikołaja II, jego żony, syna i czterech córek, a także towarzyszących im czterech osób.

Po obaleniu rządów caratu w wyniku przymusowej abdykacji Mikołaja II, zabójstwo rodziny carskiej stało się przypieczętowaniem zmiany ustroju w Rosji. Czy możliwy jest powrót dynastii?

 

Romanowowie jest to do dziś istniejący, znamienity ród rosyjski, który obejmował ostatnie carskie rządy w Rosji w latach 1613-1917. Romanowowie są bezpośrednio spokrewnieni z Rurykowiczami, którzy zapoczątkowali istnienie państwowości na Rusi.

Jak się powszechnie uważa, protoplastą rodu Romanowów był bojar Roman Jurijewicz Zacharyn-Koszkin, którego córka Anastazja została żoną Iwana IV Groźnego z dynastii Rurykowiczów, a syn Nikita został dworzaninem cara. Po śmierci Fiodora, syna Iwana IV, zakończyła się dynastia Rurykowiczów, a na nowego imperatora wybrano syna Nikity Zacharyna – Michaił. Tak narodziła się dynastia Romanowów biorąca nazwę od Romana Jurijewicza.

Męska linia Romanowów wygasła wraz ze śmiercią Piotra II, kiedy to wnuk Piotra, książę Holsztynu Karol Piotr Ulryk z dynastii Oldenburgów, został obwołany nowym imperatorem Rosji jako Piotr III Holstein-Gottorp-Romanow. Następnie władzę objęła jego żona Katarzyna II, a po niej jego potomkowie.

 

Kres monarchii i rządów Romanowów przyszedł wraz z uaktywnieniem się bolszewików i ostatecznie przejęciem przez nich władzy w 1917 roku, w wyniku wybuchu rewolucji lutowej. W listopadzie 1917 roku „czerwoni” rozważali postawienie Mikołaja II przed sądem. Ostatecznie z tego zrezygnowano. Władze bolszewickie, w obawie przed interwencją innych mocarstw w sprawie więzienia byłego cara, a także w celu osłabienia zbliżających się do Jekaterynburga, z zamiarem odbicia rodziny carskiej, wojsk „białych”, podjęły decyzję, o skutecznemu usunięciu byłego monarchy i jego rodziny, a więc o ich zgładzeniu. Decyzję o rozstrzelaniu podjęła bolszewicka Rada Jekaterynburska. Samej egzekucji dopuścił się oddział egzekucyjny pod dowództwem Jakowa Jurowskiego w piwnicy domu Michaiła Ipatiewa. Wraz z rodzina carską zginęły towarzyszące im osoby: przyboczny lekarz, doktor Jewgienij Botkin, kucharz Iwan Charitonow, kamerdyner Aloizij Trupp i pokojówka Anna Demidowa.Ciała zamordowanych wywieziono z Jekaterynburga, wrzucono do szybów opuszczonej kopalni i zalano kwasem, oczekując szybkiego rozpuszczenia się szczątków. Jak się okazało z relacji z ekshumacji przeprowadzonej 13 lipca 1991 roku, w szybach nie było szczątków należących do Aleksego i Anastazji lub Marii, którzy byli najmłodszymi potomkami cara. Wówczas narodziła się legenda o cudownie ocalonej Anastazji, której udało się uciec i która wciąż żyje. Plotki zostały podważone w 2007 roku, kiedy to znaleziono ukryte w innym miejscu szczątki Aleksego i Marii, co potwierdziły testy DNA. Szczątki rodziny carskiej pochowano w soborze świętych Piotra i Pawła w Sankt Petersburgu. Obecnie członkowie rodziny carskiej są uznani przez Cerkiew za świętych, a także oficjalnie traktowani jako ofiary represji politycznych.

Obecnie ród Romanowów liczy ponad 40 osób. Jego przedstawiciele w większości mieszkają poza granicami Rosji, w tym pretendentka do tronu rosyjskiego Maria Władimirowna Romanowa, która podobnie jak jej ojciec, Władimir Cyrylowicz, wbrew temu, że dynastia Romanowów oficjalnie wygasła, używa tytułu wielkoksiążęcego, a także bywa tytułowana cesarzową de jure jako Maria I.

 

Chęć powrotu rodu Romanowów wyraził niedawno Szef Kancelarii Rosyjskiej Dynastii Imperatorskiej Aleksandr Zakatow. Sama, Maria Władimirowna, jak podkreśla, nie chce zostać imperatorową, ale w tej roli widzi swojego trzydziestodwuletniego syna Jerzego. Carewicz,  który zajmuje wysokie stanowisko w dziedzinie ekonomii, również wierzy w  powrót monarchii. Nasilenie tych głosów wywołało przypadające na bieżący rok czterysta lecie dynastii, któremu towarzyszyła w dniach 21 marca – 30 czerwca wystawa w Moskiewskim Muzeum Historycznym zatytułowana „Romanowowie. Początek dynastii”

Oprócz współczesnych Romanowów, po stronie monarchii opowiadają się przedstawiciele partii Carska Rosja, którzy wierzą w dawny porządek i co nieprawdopodobne w dawny podział granic, oczekując zjednoczenia Rosji według dawnego podziału administracyjnego.

 

Romanowowie niewątpliwie zajmują ważne miejsce na kartach historii, ale odrodzenie carskiej Rosji jest niemożliwe. Próba zjednoczenia byłych ziem imperium wywołałoby jedynie wojnę, a nie powrót do tradycji.  Jednak należy postawić sobie pytanie, czemu rosyjska młodzież na pytanie o ustrój panujący w ich kraju często odpowiada „Monarchia”? Wprawdzie (póki co!) do Rosji nie powrócił carat, ale stopień władzy Władimira Putina można porównać do tego jakim niegdyś dysponowali głowy Imperium Rosyjskiego.

Copyright © 2011 stosunkimiedzynarodowe.pl. Projekt i realizacja: agencja interaktywna netturbina.pl.