Jesteś tutaj

Data dodania

czw., 08/08/2013 - 15:36

Zapoczątkowana pod koniec 2010 roku Arabska Wiosna Ludów, która swoim zasięgiem objęła prawie wszystkie kraje Arabskie jeszcze dziś odbija się echem w Egipcie. Ponad dwa lata po obaleniu panującego dekady dyktatora Hosniego Mubaraka w Kairze znów dochodzi do masowych demonstracji i zmian rządów. 3 lipca 2013 odsunięto od władzy prezydenta Mohammada Mursiego oraz został zaprzysiężony nowy rząd w którym zabrakło miejsca dla przedstawicieli ugrupowań islamistycznych.                             

 

 

Nowy rząd tworzy głównie liberalny i świecki nurt ugrupowania, które opowiadało się za obaleniem Mursiego wywodzącego się z radykalnych Braci Muzułmanów. Nowy gabinet będzie reprezentowało co najmniej trzech wysokich rangą członków Frontu Ocalenia Narodowego – głównej opozycji z czasów rocznej prezydentury Mursiego. Taki stan rzeczy może doprowadzić do urzeczywistnienia się najczarniejszego scenariusza dla Egiptu – wojny domowej islamistów z nowymi władzami. Bractwo Muzułmańskie wzywa swoich zwolenników do rozpoczęcia nowych protestów w obronię Mursiego twierdząc, że nowy rząd jest nielegalny. Demonstranci zapowiedzieli, że nie opuszczą ulic dopóki w kraju nie zostanie przywrócona demokracja.                                                                                            

 

Sytuacja w państwie staje się coraz bardziej napięta, nie ma dnia aby nie dochodziło do akcji zbrojnych angażowanych przez islamistów na półwyspie Synaj. Co gorsza terroryści zapowiadają rozpoczęcie walki z chrześcijanami, armią oraz sympatykami państwa świeckiego. Organizacja Ansar al-Sharia wypowiedziała wojnę nowym władzom Egiptu rozpoczynając tym samym przygotowania do konfrontacji. Rodzi to poważne obawy wśród obserwatorów egipskiej sceny politycznej, ponieważ przypuszczano, że pozbawienie Mursiego władzy doprowadzi do zainicjowania działań terrorystycznych w kraju. Ansar al.-Sharia zaznacza, że to nowe władze w państwie poprzez zamach stanu, ograniczenie islamskich mediów oraz powodując śmierć demonstrantów wypowiedziały wojnę islamowi.

 

Od czasu dokonanego przewrotu nie ma w Egipcie dnia bez zamieszek. W największych miastach w kraju codziennie dochodzi do serii walk pomiędzy zwolennikami Bractwa Muzułmanów, a wojskiem. Plac Tahrir opanowany jest przez demonstrantów domagających się przywrócenia Mursiego. Pełniący obowiązki prezydenta Adi mansur zdecydował się na rozwiązanie wyższej izby parlamentu i powołał nowego szefa rządu – ekonomistę Hazima el-Biblawiego. Wicepremierem i ministrem obrony mianowano generała Abdela Fattaha al-Sisi, który ogłaszał na początku lipca odsunięcie prezydenta Mursiego od władzy i którego uważa się obecnie za najbardziej wpływowego polityka w Egipcie. Siły bezpieczeństwa aresztowały z kolei wiceszefa Bractwa Muzułmańskiego. Lider ugrupowania także przez krótki czas był za kratkami, ale został zwolniony i wziął udział w manifestacji Bractwa.

 

Konsekwencje wydarzeń rozpoczętych w 2010 w Afryce Północnej i Bliskim Wschodzie umownie zwanych jako Arabska Wiosna Ludów, wciąż budzą niepokój oraz mogą mieć negatywne skutki na system bezpieczeństwo nie tylko tego regionu, lecz nawet całego świata. Tak naprawdę ciężko jednoznacznie stwierdzić czy i kiedy Arabska Wiosna dobiegła końca. Ogół zdarzeń polityczno – społecznych, które obserwujemy od początku islamskich rewolucji cechuje zróżnicowana dynamika. Ostatnie wydarzenia w Egipcie pokazują, że proces demokratyzacji nie dobiegł jeszcze końca. Jeżeli demokratycznie wybrane władze będą chciały utrzymać się przy władzy będą musiały spełnić oczekiwania swoich obywateli, głównie młodzieży, która oczekuje poprawy jakości życia i zwiększenia szans na znalezienie pracy. Pomimo tego, że większość obywateli państw dotkniętych arabską wiosną ludów jest głęboko wierząca i utożsamia się z islamem, to podczas protestów nie wygłaszali haseł nawołujących do powstania państwa muzułmańskiego czy wprowadzenia szariatu, lecz polepszania warunków życia. Ciężko stwierdzić czy obietnice, które wygłaszali fundamentaliści nie są tylko propagandą, która ma na celu poprawę ich wizerunku na arenie międzynarodowej. Jednak w tym momencie za sprawą Bractwa Muzułmańskiego, które za wszelką cenę będzie chciało powrócić do władzy Egipt może pogrążyć się na długie lata w wewnętrzny konflikt, który będzie prowadził do wyniszczania kraju, jak ma to miejsce w Syrii. 

Copyright © 2011 stosunkimiedzynarodowe.pl. Projekt i realizacja: agencja interaktywna netturbina.pl.