Autor:
Data dodania
Stan finansów publicznych państw Unii Europejskiej wygląda niepokojąco. Dotyczy to w szczególności strefy euro, gdzie dług publiczny w 2010 roku wyniósł ponad 7,8 bln euro, co stanowi 85 proc. PKB. Udało się ograniczyć deficyt sektora finansów publicznych z 6,3 do 6 proc. Jednak w państwach najbardziej zadłużonych spadał on wolniej niż zakładano . Bardzo źle wygląda również sytuacja w Wielkiej Brytanii. Pomimo tak wysokiego zadłużenia stan finansów publicznych państw UE nie jest tak zły jak w USA czy Japonii. Największym problemem jest jednak duża rozbieżność w poszczególnych państwach.
Największy wzrost zadłużenia państw UE obserwujemy od roku 2007. Jest to związane z kryzysem gospodarczym. Wtedy to państwa przeznaczono ogromne sumy na ratowanie rynku finansowego, w szczególności największych banków. Najlepszym przykładem może być Irlandia, której stan finansów publicznych przed kryzysem można ocenić jako bardzo dobry. Jednak w czasie kryzysu przeznaczyła znaczne środki na ratowanie swoich banków, co przyczyniło się do zwiększenia zadłużenia państwa, a ostatecznie do wystąpienia o pomoc finansową. Kiedy rząd Irlandii objął swoimi gwarancjami niemal cały sektor bankowy, z perspektywy inwestorów dług Irlandii powiększył się również o zagraniczne zobowiązania irlandzkich banków. Irlandia jest krajem z największym deficytem sektora finansów publicznych w UE. W 2010 roku wyniósł on 31,4 proc. PKB. Dług publiczny sięgnął 96,2 proc. PKB i wynosi 250 mld euro, podczas gdy w 2007 wynosił zaledwie 25 proc. PKB.
Państwem o najgorszym stanie finansów publicznych w Unii Europejskiej jest Grecja, która znalazła się na skraju bankructwa. Współczesna Grecja niemal od zawsze borykała się problemami finansowymi. Sytuacja zaczęła się poprawiać pod koniec lat 90. Grecja zmniejszyła deficyt poniżej 3 proc. PKB, dzięki czemu mogła wejść do strefy euro. Inwestorzy uznali że sytuacja w Grecji jest stabilna i zaczęli udzielać jej pożyczek. Okazało się jednak że dane statystyczne odnośnie finansów publicznych z końca lat 90 były sfałszowane. Przychody państwa były zawyżone a wypadki zaniżone. W dodatku kiedy rozpoczął się kryzys w Grecji zbliżały się wybory. Dlatego nikt nie myślał o przeprowadzeniu odpowiednich reform mających na celu ratowanie finansów publicznych, ponieważ takie reformy są niepopularne społecznie. Tak więc grecki rząd nie szukał oszczędności, ani nie podniósł odpadków. Jak się okazało po wyborach w 2009 roku, deficyt budżetowy Grecji wyniósł 15,4 proc. PKB, a dług publiczny ok. 100 proc. W konsekwencji nikt nie chciał udzielać pożyczek Grecji, chyba że wysoko oprocentowanych, co dodatkowo zwiększyło jej zadłużenie. Przed bankructwem uratowała ją pomoc MFW i UE, jednak nie poprawiło to jej sytuacji. Grecja stara się o zwiększenie tej pomocy. Deficyt sektora finansów publicznych spadł do 10,5 proc. PKB w zeszłym roku, jednak nadal pozostaje na wysokim poziomie. Dług publiczny Grecji wyniósł w 2010 roku 313,2 mld euro (132,7 proc PKB). W tym roku wzrośnie prawdopodobnie do 330,1 mld euro (142,2 proc PKB).
Niepewność na światowych rynkach finansowych wywołuje również sytuacja Portugalii i Hiszpanii. Hiszpania do niedawna była jedną z najszybciej rozwijających się gospodarek Unii Europejskiej. Obecnie walczy o utrzymanie wypłacalności. W latach 70 Hiszpania charakteryzowała się wysokim i stabilnym wzrostem gospodarczym oraz zrównoważoną polityką fiskalną. W latach 90 przekraczał on nawet średnią UE. Polityka ta przyniosła Hiszpanii nadwyżkę budżetową przed kryzysem, dlatego jej dług publiczny jest stosunkowo niski. Hiszpania zmaga się z kryzysem sektora bankowego, który doprowadził do załamania na rynku nieruchomości. Dodatkowo Hiszpania zmaga się z wysokim bezrobociem przekraczającym 20 proc. Deficyt budżetowy przekroczył 9 proc. PKB. Premier Hiszpanii Jose Luis Rodriguez Zapatero zobowiązał się obniżyć deficyt budżetowy do 6 proc. PKB. Oraz przeprowadzić reformy konieczne dla zapewnienia wzrostu i obniżenia bezrobocia. W pierwszej kolejności chce przeprowadzić reformę emerytalną. Dług publiczny Hiszpanii przekracza łączny dług Portugalii, Grecji i Irlandii. W 2010 roku wyniósł on 680 mld euro.
Największym problemem Portugalii jest dominacja państw w nieefektywnej gospodarce i brak podstaw dla trwałego wzrostu gospodarczego. W rezultacie w czasie recesji gwałtownie wzrósł dług publiczny i załamały się finanse publiczne. Po nieudanych próbach wprowadzenia pakietu antykryzysowego, Portugalia zmuszona była wystąpić o pomoc finansową. W zeszłym roku deficyt sięgnął 9,1 proc PKB. Pomimo iż rząd Portugalii deklarował utrzymanie deficytu na poziomie 7,3 proc. PKB. Dług publiczny Portugalii wynosi 160,4 mld euro, czyli ok. 93 proc. PKB.
Problemy z finansami publicznymi mają również Belgia i Włochy. Głównym problemem Belgii jest wysoki dług publiczny, który wyniósł 97,2 proc. PKB (326,6 mln euro). Jest on jednym z najwyższych w UE, wynosi 1,84 bln euro. Ma natomiast niski deficyt finansów publicznych wynoszący 4,8 proc. PKB. Włochy podobnie jak Belgia borykają się z wysokim długiem publicznym, który wyniósł w 2010 roku 119 proc. PKB. Ogólna sytuacja Włoch podobnie jak Belgii nie jest tragiczna.
Większość państw UE nie wypełnia kryteriów z Maastricht. Kryterium deficytu na poziomie 3 proc. PKB w praktyce spełniło pięć państw, w tym dwa strefy euro. Kryterium długu publicznego poniżej 60 proc. PKB wypełniły cztery państwa strefy euro.
Procedurą nadmiernego deficytu objęto już 26 państw Unii Europejskiej. Ostatnio do grupy państw z nadmiernym deficytem dołączyły Cypr, Dania i Finlandia. Tak więc lista państw z nadmiernym deficytem obejmuje prawie wszystkie kraje Unii Europejskiej. Wyjątkiem jest Luksemburg, który jako jedyny ma deficyt niższy niż 3 proc. PKB. Pozostałe państwa zostały objęte nadzorem finansów publicznych w celu podjęcia działań zmierzających do zmniejszenia dziury w budżecie.
Struktura zadłużenia państw członkowskich Unii Europejskiej jest silnie zróżnicowana. Niektóre państwa zadłużają się u swoich obywateli, sprzedając im obligacje skarbowe np. Włochy, a inne przede wszystkim u inwestorów zagranicznych - Irlandia, Portugalia.
Zadłużają się jednak nie tylko kraje PIIGS ( Portugalia, Irlandia, Włochy, Grecja i Hiszpania). Zadłużona jest także Wielka Brytania. Nowy rząd wprowadził pakiet oszczędnościowy, w wyniku którego deficyt finansów publicznych Wielkiej Brytanii ma spaść w latach 2010 – 2015 sponad 10 proc. do 2 proc. PKB. Zostanie również ograniczona liczba pracowników sfery budżetowej, których liczba ma się zmniejszyć w tym okresie o pół miliona. Niemcy również próbują ratować swoje finanse publiczne. W tym celu został wpisany do konstytucji całkowity zakaz zadłużania się, który ma obowiązywać na poziomie federalnym od 2016, a na poziomie landów od 2019 roku. Francja szukając oszczędności podniosła wiek emerytalny.
Na tle innych państw Unii Europejskiej, które wychodzą z kryzysu zaskakująco dobrze prezentuje się Estonia Mimo że w czasie kryzysu pogrążyła się w recesji. Udało jej się dokonać drastycznych cięć wydatków budżetowych, gdy jej PKB spadł w 2009 roku o prawie 14 proc. Jako jedyne państwo w UE zanotowała nadwyżkę finansów publicznych w 2010 roku (0,1 proc.). Estonia ma również najniższy stosunek długu publicznego do PKB, który wyniósł zaledwie 6,6 proc. Mimo iż Komisja Europejska prognozuje wzrost zadłużenia Estonii w 2011 roku do 12,4 proc. PKB, jest ona zaliczana do państw niskiego ryzyka, jeśli chodzi o stabilność finansów publicznych w długim okresie. Estonia jako pierwszy kraj post-radziecki przyjęła euro w styczniu tego roku.
Wśród państw, które wyszły z kryzysu najlepiej wygląda sytuacja Niemiec. Deficyt sektora finansów publicznych w zeszłym roku wyniósł 3,5 proc PKB. Niemiecki rząd planuje obniżyć ten wskaźnik w 2011 roku do 2 proc. PKB. Problemem jest dług publiczny, który sięga 78 proc. PKB. Niemiecka gospodarka rozwijała się w zeszłym roku najszybciej ze wszystkich państw UE. PKB wzrósł o 3,6 proc, a w tym roku prognozuje się niewielki spadek do 2,6 proc. Niemcy mają również niski poziom bezrobocia – 6,6 proc.
Państwa o najgorszym stanie finansów publicznych występują o pomoc do UE i MFW, aby w ten sposób poprawić swoją sytuację. Ograniczają również wydatki budżetowe oraz sprzedają obligacje skarbowe zagranicznym inwestorom. W Polsce dług publiczny również stanowi duży problem. Nie jest on może tak wysoki jak w krajach PIIGS, wynosi ok. 55 proc. PKB., jednak rośnie w bardzo szybkim tempie. Rząd stara się ograniczyć przyrastanie długu, głównie za pomocą cięć budżetowych. Według przyjętego przez rząd planu konwergencji Polska obniży deficyt finansów publicznych do 3 proc. PKB w 2012 roku. Jeśli dług publiczny nie przekroczy do tego czasu 60 proc. PKB, Polsce może udać się wyjście z grupy państw objętych procedurą nadmiernego deficytu, co w dalszej perspektywie umożliwi jej przyjęcie euro.
Copyright © 2011 stosunkimiedzynarodowe.pl. Projekt i realizacja: agencja interaktywna netturbina.pl.


Wykop
Blip
Sledzik