Autor:
Data dodania
Libia – pustynny kraj bogaty w ropę naftową stoi dziś przed wielkim wyzwaniem - po obaleniu dyktatora Muammara Kaddafiego należy stworzyć od podstaw struktury państwowe, zwiększyć wydobycie i eksport ropy naftowej, naprawić stosunki z krajami Zachodu i Afryki. Przede wszystkim jednak należy odbudować zrujnowane w trakcie walk miasta, oraz przywrócić poczucie bezpieczeństwa mieszkańcom.
Libia od 1911/12 była kolonią włoską, a od 1946 r. znajdowała się pod nadzorem ONZ. Regiony Trypolitania i Cyrenajka kontrolowała Wielka Brytania, a Fazzan nadzorowany był przez Francję. W 1949 r. Trypolitania dostała się pod jurysdykcję włoską, a Cyrenajka uzyskała niepodległość. Decyzją ONZ Libia uzyskała suwerenność w 1954 r.
Większą część kraju zajmują pustynie, a mieszkańcy to przede wszystkim Arabowie oraz Berberowie. Dominującą religią jest islam, jeden z 3 filarów libijskiej doktryny politycznej. Pozostałe 2 filary tworzyły demokracja oraz socjalizm. Mimo oficjalnie istniejącej funkcji Sekretarza Generalnego jako głowy państwa, faktyczną władzę sprawował Muammar Kaddafi. Zwierzchnictwo nad Libią Kaddafi zdobył w wyniki przewrotu wojskowego w 1969 r. Tak powstała Libijska Republika Arabska, a dla kraju nastał czas dyktatury. Zlikwidowano wojskowe bazy brytyjskie i amerykańskie, zmuszono do wyjazdu 25 tys. mieszkających w Libii Włochów, znacjonalizowano wydobycie ropy naftowej. W latach 70 Kaddafi wydał „Zieloną Książkę”, w której opisał ustrój Libii, jako alternatywę wobec kapitalizmu i komunizmu.
Uboga w wodę Libia swoje bogactwo zawdzięcza złożom ropy naftowej, surowiec ten dostarczał 80 proc. dochodu narodowego. Dzięki wydobyciu płynnego złota znacznie rozwinięto infrastrukturę kraju, choć zyski z wydobycia przypadały przede wszystkim Kaddafiemu i zaprzyjaźnionym klanom. Ropa przyniosła także niezależność od świata Zachodu. Gwałtowny spadek wydobycia ropy w trakcie konfliktu w Libii miał ogromny wpływ na wzrost cen surowca na światowych rynkach.
Fala arabskiej Wiosny Ludów po dotarciu do Libii napotkała zdecydowany opór ze strony Kaddafiego i jego zwolenników. Dyktator wielokrotnie wzywał sprzymierzeńców do walki z powstańcami. Jednak w miarę upływu czasu poszczególne klany i plemiona, które sprawują rzeczywistą władzę w regionach, zaczęły protestować przeciwko coraz bardziej brutalnemu tłumieniu demonstracji.
W marcu Kaddafi wystąpił z propozycją negocjacji – w zamian za rezygnację, dyktator domagał się ochrony dla siebie i swojej rodziny, a także gwarancji braku procesu. Przywódcy powstańców odrzucili propozycję. Także w marcu Rada Bezpieczeństwa ONZ uchwaliła rezolucję o rozpoczęciu działań zbrojnych w Libii. Inicjatorem akcji była Francja, przy poparciu ze strony USA i Wielkiej Brytanii. Według słów Hillary Clinton utrzymanie przez Kaddafiego przywództwa nad Libią oznacza także większe prawdopodobieństwo działań terrorystycznych, na co Stany Zjednoczone nie mogą pozostać obojętne. Niemcy popierają sankcje nałożone na reżim Kaddafiego, ale nie biorą udziału w interwencji wojskowej. Pod koniec marca NATO przejęło dowództwo nad operacją, a Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze wydał nakaz aresztowania Kaddafiego, jego syna Saifa al-Islama oraz szefa wywiadu Abdullaha al-Senussiego. Mimo pomocy NATO, walki toczą się cały czas.
Rebelianci wkroczyli do Trypolisu 21 sierpnia, ale zdołali opanować miasto dopiero po kilku dniach zaciętych walk ulicznych. W bitwie o Trypolis zginęło co najmniej 1700 powstańców i około stu cywilów. Jednym z ostatnich bastionów Kaddafiego jest miasto Bani Walid, gdzie działania zbrojne toczą się od ponad czterech tygodni. Powstańcy przejęli już lotnisko. Cały czas toczą się także walki w okolicach rodzinnego miasta dyktatora - Syrty. Siły Narodowej Rady Libijskiej przejęły także kontrolę nad znajdującym się na południu kraju miastem Sabha.
CNN po zdobyciu przez powstańców Zielonego Placu w Trypolisie ogłosiło koniec reżimu, nie było jednak potwierdzonych wiadomości o miejscu pobytu Kadafiego. Pojawiały się informacje jakoby dyktator opuścił Libię i udał się do Zimbabwe,. Jako możliwe miejsce pobytu podawano również tunezyjską wyspę Djerba. Według innych źródeł obalony pułkownik przebywać miał na terenie kraju na Saharze, w okolicach miasta Ghadamis, tuż przy granicy z Algierią, gdzie ukryła się część rodziny Kaddafiego - dwóch jego synów oraz córka.
Obawy wciąż budzi brak informacji na temat broni, która w wyniku opuszczenia przez wojska Kaddafiego pozostaje bez nadzoru. Według Human Rights Watch istnieje ryzyko wstrzymania lotów nad Afryką Północną jeśli broń dostanie się w niepowołane ręce. Także Hillary Clinton podkreśla wagę problemu. Chodzi nie tylko o arsenały broni, ale i o znaczne ilości gazu musztardowego jakie magazynował Kaddafi. Zwykli obywatele również znajdują się w posiadaniu broni, co zapewne nie ulegnie zmianie przez dłuższy czas.
Libia, która jest członkiem OPEC to czwarty producent ropy naftowej w Afryce, a jej rezerwy naftowe ocenia się na 42 mld baryłek. Dla Zachodu najważniejsza była i jest więc kwestia dostępności surowca. Fakt ten stanowił o konieczności utrzymania dobrych relacji z dyktatorem. Żadna informacja na temat niesprawiedliwych rządów, okrutnego traktowania więźniów nie przeszkodziła w prowadzeniu interesów pomiędzy koncernami naftowymi, a libijskim reżimem. Przykład stanowi chociażby incydent w Szwajcarii, gdzie zatrzymano syna Kaddafiego – Hannibala – za znęcanie się nad pracownikami hotelu. Odpowiedź Muammara Kaddafiego nie pozostawiała wątpliwości, co dyktator sądził na temat takiego potraktowania swojego syna – zostały m.in. wstrzymane dostawy ropy do Szwajcarii.
W Libii obecne były przede wszystkim koncerny europejskie - włoski Eni, Total of France i Repsol, jednak coraz większy stawał się udział Stanów Zjednoczonych, które razem z Unią Europejską nałożyły sankcje na reżim Kaddafiego. Po zdobyciu przez powstańców Trypolisu zaostrzenia te zostały wstrzymane. Obecnie przedstawiciel Tymczasowej Libijskiej Rady Narodowej Mahmud Dżibril przewiduje, iż w ciągu 18 miesięcy uda się przywrócić poziom produkcji i eksportu ropy do poziomu sprzed wojny. Oznacza to wydobycie na poziomie 1,6 mln baryłek dziennie. Dla porównania - w czasie działań wojennych wydobycie nie przekraczało 100 tys. baryłek dziennie. Według oceny innego przedstawiciela Tymczasowej Rady Narodowej Ali Tarhouniego, 90 proc. urządzeń do wydobycia ropy nie ucierpiało w trakcie toczonych walk, co pozwala na korzystne prognozy.
ONZ uznała Tymczasową Libijską Radę Narodową za oficjalnego reprezentanta, a po całkowitym wyzwoleniu Libii rozpisane zostaną wybory. Według NATO działania zbrojne mają zakończyć się w ciągu najbliższych trzech miesięcy. Kontrolowana do tej pory przez dyktatora Libia, znajdowała się także pod silnym wpływem plemion i klanów, co spowodowało brak struktur państwowych. Stworzenie organów administracyjnych, politycznych to trudne zadanie dla nowego rządu, gdyż każde z plemion chce mieć swoich przedstawicieli w rządzie. Jednak zgodnie z wypowiedzią gubernatora Banku Centralnego Kasima Azuz Libia dysponuje wystarczającym potencjałem, aby możliwe było normalne działanie państwa. Sytuacja zwykłych Libijczyków powoli zaczyna się poprawiać - ceny żywności i paliwa stają się coraz niższe. Libia w widoczny sposób budzi się do życia. Ten zasobny w ropę i gaz ziemny kraj, po odbudowie ma szansę wykorzystać także swój potencjał turystyczny. Przywrócenie ładu społecznego będzie nie mniej istotnym wyzwaniem.
Copyright © 2011 stosunkimiedzynarodowe.pl. Projekt i realizacja: agencja interaktywna netturbina.pl.


Wykop
Blip
Sledzik