Jesteś tutaj

Autor:

Data dodania

wt., 23/04/2013 - 12:57

Burzliwy wiek XX przyniósł nam kilka wielkich osobowości - „gigantów historii", którzy wiele wnieśli do życia swojego kraju a czasem nawet i świata. To osoby, bez których rzeczywistość nie byłaby dziś taka sama. Często są to postacie wyraziste, kontrowersyjne, doceniane dopiero przez historię albo odchodzące z życia publicznego bez poparcia i popularności. Do takich wielkich osobistości XX wieku należą choćby Churchill, de Gaulle, Reagan, Helmut Kohl, Jan Paweł II czy Michaił Gorbaczow. Ale z całą pewnością lista ta nie byłaby pełna bez Margaret Thatcher – Kobiety Stanu, Żelaznej Damy.

Margaret Thatcher urodziła się w Grantham we wschodniej Anglii, jako córka sklepikarza Alfreda Robertsa i Beatrice Stephenson. W 1944 rozpoczęła naukę na wydziale chemii Uniwersytetu Oksfordzkiego, gdzie została prezesem uczelnianego koła konserwatystów. Studia ukończyła z drugim wynikiem na roku. Jej kariera polityczna zaczęła się w 1950 roku kiedy to wzięła udział w wyborach do Parlamentu z okręgu Dartford. Była wówczas najmłodszą kandydatką Partii Konserwatywnej. To wtedy poznała swojego przyszłego męża Denisa Thatchera, którego szybko poślubiła. W 1953 Margaret zdała egzaminy adwokackie i otrzymała uprawnienia do wykonywania zawodu. Specjalizowała się głównie w sprawach podatkowych. W tym samym roku urodziła bliźniaki: Marka i Carol.  W wyborach w 1959 roku Thatcher dostała się do Izby Gmin jako reprezentantka okręgu Finchley. Szybko awansowała w partii. Otrzymała miejsce w przedniej ławie poselskiej (tzw. front bench) jako sekretarz parlamentarny do spraw prawa pracy i wynagrodzeń. W 1966 znalazła się w grupie osób w Gabinecie Cieni, zajmującej się sprawami należącymi do resortu skarbu. Była jednym z nielicznych członków Parlamentu, którzy głosowali za dekryminalizacją kontaktów homoseksualnych, opowiadała się także za legalizacją aborcji. Sprzeciwiała się natomiast zniesieniu kary śmierci oraz ułatwieniom w procedurze rozwodowej. Głośna stała się także jej wypowiedź z 1966 roku, kiedy to wystąpiła z silnym sprzeciwem wobec nowych rządowych propozycji podatkowych sygnowanych przez Partię Pracy. Thatcher nazwała je nie tylko krokiem ku socjalizmowi, ale także ku komunizmowi. Kiedy konserwatyści wygrali wybory w 1970, Margaret została Ministrem Edukacji. Po przegranej konserwatystów w 1974 objęła tekę Ministra Środowiska w Gabinecie Cieni. Niedługo potem podjęła decyzję, że będzie się ubiegać o fotel szefa partii. Niespodziewanie w lutym 1975 pokonała Heatha i objęła stanowisko, na które kandydowała. Została liderem Partii Konserwatywnej niemal przez przypadek. W rządzie była krótko, nie była rozpoznawalna i nie cieszyła się wówczas jeszcze dużym zaufaniem. W dodatku była kobietą. Trudno to sobie dzisiaj wyobrazić, ale jeszcze przed II wojną światową kobiety i mężczyźni nie mieli równych praw. Niewielu wyobrażało sobie wówczas, że to kobieta może stać na czele partii. 19 stycznia 1976 Thatcher wygłosiła w ratuszu w Kensington sławną, ostrą mowę przeciwko Związkowi Radzieckiemu. W odpowiedzi na to gazeta „Krasnaja Zwezda” nadała jej przydomek „Żelazna Dama”, który został szybko rozpowszechniony. Wiosną 1979 roku upadł rząd laburzystów, a konserwatyści uzyskali po wyborach przewagę w Izbie Gmin, co pozwoliło im na sformowanie rządu. Margaret Thatcher została pierwszą w brytyjskiej historii kobietą premierem i najdłużej urzędującym szefem rządu w XX wieku. Razem z Margaret Beckettjako jedyna pełniła funkcję ministra z najważniejszej grupy resortów tzw. Great Offices of State. Liberalną politykę gospodarczą jej gabinetu ochrzczono mianem thatcheryzmu. Sama premier była znana jako jedna z czołowych „eurosceptyczek” i zwolenniczka ograniczonej integracji europejskiej. Ponad 3 dekady temu dokonała w Wielkiej Brytanii ekonomicznej rewolucji. Margaret Thatcher nigdy nie przegrała wyborów.  Wygrała trzykrotnie i pozostała premierem aż do listopada 1990 roku, kiedy to jej partyjni koledzy, przerażeni niepopularnymi pomysłami gospodarczymi Pani Premier i jej oporem przed integracją europejską, zmusili ją do rezygnacji i oddania funkcji szefa rządu Johnowi Majorowi.

Polityka Thatcher

Aby zrozumieć rozmiar osiągnięć Margaret Thatcher trzeba przypomnieć sobie poprzedzający jej rządy okres kryzysu. Wielka Brytania lat 70 poprzedniego wieku to pesymizm, wysoka inflacja, długi. To kraj, który zajmował wówczas ostatnie miejsce w Zachodniej Europie pod względem wzrostu gospodarczego, paraliżowany nieustannymi strajkami, organizowanymi przez terroryzujące polityków, wszechmocne związki zawodowe. Kraj z gospodarką zdominowaną przez państwo nazywane wówczas "chorym człowiekiem Europy". Wielka Brytania była już wtedy tylko cieniem dawnego imperium. Sytuacja była do tego stopnia zła, że „The Wall Street Journal” ogłosił nawet koniec Zjednoczonego Królestwa, tytułując jeden ze swoich artykułów „Żegnaj Wielka Brytanio: miło było Cię poznać”.  Margaret Thatcher przejęła stery w dramatycznych okolicznościach. Rządząca krajem Partia Pracy swoimi populistycznymi decyzjami spowodowała istny chaos. W kraju nasilały się żądania i protesty. Wielka Brytania potrzebowała natychmiastowych, poważnych zmian. Nikt jeszcze nie przypuszczał wtedy, że nadchodzi odrodzenie.  I wtedy w maju 1979 roku na czele rządu stanęła ona. Kobieta. Wykształcona, posiadająca dyplom chemika i prawnika, żona i matka dwójki dzieci. Thatcher postawiła kraj na nogi. Udało jej się coś, co wydawało się niemożliwe. Potrząsnęła społeczeństwem, zwykłymi ludźmi, politykami, związkowcami. W ciągu dekady dokonała rewolucji, stanowiącej podstawę dzisiejszej pozycji i dobrobytu Wielkiej Brytanii. Oparła podstawy polityki na prostych wartościach, jak wolny rynek i poszanowanie dla indywidualnej wolności. Odwoływała się do prostych cnót jak pracowitość i oszczędność. Twardo, bezwzględnie i skutecznie poskromiła wszechwładzę liderów związków zawodowych. Prywatyzowała przedsiębiorstwa państwowe, dzięki czemu przekształcały się one w firmy, które stawały się wzorem funkcjonowania w całej Europie. Jako premier przekształciła kraj w jedną z najbardziej nowoczesnych gospodarek świata. Zastosowała kurację bolesną, ale skuteczną - miała tego świadomość, wielokrotnie mówiła, że lekarstwo jest gorzkie, ale pacjent musi je połknąć, żeby żyć. Efekt był natychmiastowy: niższa inflacja, obniżka bezrobocia, większa wydajność pracy oraz wzrost ilości zagranicznych inwestycji. Ekonomia Wielkiej Brytanii pozostająca w tyle przez generację, szybko zaczęła odbijać się od dna. Kiedy tylko pojawiły się wpływy do budżetu podatki zostały obniżone a długi spłacone. Margaret Thatcher nie akceptowała zła, jakim był komunizm. Wraz z Ronaldem Reaganem wytrwale prowadziła politykę wspierania wolności i walki z totalitaryzmem. Polska na tej drodze wiele jej zawdzięcza. Podczas wizyty w Gdańsku w 1988 roku Thatcher witana była jak bohaterka i nawet generał Jaruzelski poczuł się zobowiązany wręczyć jej kwiaty. Dla wielu Thatcher była synonimem bezwzględności, dla innych mądrości i roztropności. Nie uprawiała demagogii. Nigdy nie poddawała się populizmowi. Uważała, że skoro coś jest dobre dla kraju, to trzeba to robić, nawet jeśli społeczeństwo tego nie popiera. Mówiła: jeżeli jesteś nastawiony na to żeby wszyscy cię lubili, będziesz gotowy poświęcić wszystko każdego dnia i niczego nie osiągniesz.Tłumaczyła, że nie można wydawać pieniędzy których nie ma w budżecie a nierentowne przedsiębiorstwa trzeba likwidować. Margaret Thatcher po dojściu do władzy nie wykorzystywała jej do prywatnych interesów i bogacenia się, ani też do objęcia specjalną troską środowiska, z którego się wywodziła. Była niezwykłą osobą. Pracowitą, ambitną, z zasadami. Twardą i bezkompromisową. Wywalczyła swoją pozycję uporem, siłą i stanowczością, co wielu jej przeciwników uznawało za wadę. Ale czy mogła w tamtych czasach być inna? Czy inaczej zdobyłaby władzę w  świecie polityki zdominowanym przez mężczyzn, czy udałoby się jej wprowadzić odważne reformy? Upór i zdecydowanie było wtedy czymś bardzo potrzebnym a nawet niezbędnym. Thatcher nigdy nie szła na skróty. Wierzyła w ciężką pracę i zasady. To właśnie dlatego postanowiła walczyć o Falklandy. Tam mieszkali Brytyjczycy, więc trzeba było ich odbić z rąk Argentyny i koniec. O sukcesie Margaret Thatcher zadecydowały 2 czynniki: żelazna konsekwencja we wdrażaniu reform wbrew gigantycznemu oporowi  i determinacja. Jak podczas szczytu w '84 w Fointainebleau, gdzie padły słynne słowa: I want my money back, którymi pani premier wywalczyła obowiązujący do dziś brytyjski rabat w UE.  Thatcher zmieniła brytyjską politykę dogłębnie, zmieniając nie tylko własną partię, ale także Laburzystów. Jej wpływ widać było nawet w polityce Tony’ego Blaira, bo zrozumiał on, że jego partia nigdy nie wygra, jeśli nie pogodzi się z jej dziedzictwem. Z jej metod korzysta teraz też choćby obecny brytyjski premier David Cameron, jeśli chodzi o rolę Wielkiej Brytanii w UE.

Fenomen Żelaznej Damy

Jest wielu premierów, którzy działania pozytywnie zapisały się w historii. Margaret Thatcher była jednak wyjątkowa w tym, że przejęła kraj w stanie, wydawałoby się, nieodwracalnego upadku, a doprowadziła go do prosperity i wolności. Jej proste zasady takie, jak ciężka praca, uczciwość, żadnych dróg na skróty, stworzyły ikonę brytyjskiej polityki. Niezależnie od tego, jak dziś oceniamy neoliberalną politykę gospodarczą, wtedy była właściwą odpowiedzią na problemy Wielkiej Brytanii, a Thatcher pokazała, że polityk który ma wizję i wie do czego dąży, powinien umieć pokonać wszystkie przeszkody i wytrwać wbrew wszelkim przeciwnościom. Bo tylko tak się zwycięża. Przeciwnicy Thatcher zarzucają jej zbytnią bezkompromisowość, zwłaszcza w stłumieniu protestów robotników i nadmierną prywatyzację. Kontrowersje wzbudza także jej eurosceptyzm. Podkreśla się również, że Margaret Thatcher wraz z Ronaldem Reaganem urzeczywistnili nie do końca udaną i sprawiedliwą wersję kapitalizmu, w której żyjemy do dziś. Ale przecież nikt, póki co nie wymyślił lepszego systemu. To co zarzucają jej przeciwnicy – czyli rozwarstwienie społeczeństwa Wielkiej Brytanii okazało się jej sukcesem. Stworzyło bowiem prawdziwą klasę średnią. Mnóstwo zwolenników lewicy do dziś nienawidzi Thatcher. Nie mogą jej wybaczyć, że nigdy nie przegrała z nimi wyborów oraz że uratowała kraj, który oni splamili i wepchnęli w biedę, że zastała Wielką Brytanię zadłużoną i słabnącą a pozostawiła bogatą, wolną i ważną w Europie. Premier, która była znienawidzona przez socjalistów i klasę robotniczą doskonale wiedziała czym jest istota sukcesu.

Po ponad dekadzie jej rządów Wielka Brytania, Europa i świat zmieniły się fundamentalnie. Rzadko kiedy trafia się taki przywódca. Dążenia do wolności jednostki i rynkowych rozwiązań konsekwentnie wdrażane przez Thatcher poprawiły kondycję Anglików i jednocześnie kondycję angielskiej gospodarki. Kto dokonał dla swych obywateli i swego kraju tak dużo, pokojowymi metodami w tak krótkim czasie? Ale gdy Pani Premier odchodziła z urzędu i polityki była wypalona, bez dawnego poparcia i opuszczona nawet przez własnych kolegów. Taką cenę płaci się czasem za wielką zmianę.

Nie ze wszystkim, co robią i myślą „wielcy ludzie”, zawsze można się zgodzić.  Ale gdy dziś popatrzy się na Wielką Brytanię, gdy porówna się jej gospodarkę z resztą kontynentu, to mimo wielu kontrowersji wokół Żelaznej Damy, trzeba ją zaliczyć go grona czołowych, wybitnych postaci historii i świata polityki.

 

Tagi:

Copyright © 2011 stosunkimiedzynarodowe.pl. Projekt i realizacja: agencja interaktywna netturbina.pl.