Jesteś tutaj

Autor:

Data dodania

czw., 05/06/2014 - 12:11

Polityka Stanów Zjednoczonych i UE miała być prosta i efektywna: wciąganie Rosji w dialog z Zachodem poprzez struktury jak stała Rada NATO-ROSJA,  G8 i WTO. Dzięki stabilizacji i unormowaniu stosunków na linii Zachód – Rosja, USA mogły bardziej koncentrować się na bezpieczeństwie wewnętrznym. W dobie kryzysu taka polityka redukowała koszty obecności wojsk daleko poza granicami Stanów Zjednoczonych.

Polityka mniejszego zaangażowania a wręcz nie ingerowania w pojawiające się konflikty m.in. w obszarze Afryki Wschodniej były znakiem przemian jakie wprowadziła administracja Obamy. Sytuacja w Egipcie, Libii i finalnie w Syrii, gdzie doszło do użycia broni chemicznych, pozostała bez wyraźnego głosu (sprzeciwu lub poparcia dla którejkolwiek ze stron) Ameryki i Zachodu, pozostawiając wolną rękę miejscowym włodarzom. Dawała też wyraźny znak innym przywódcom na świecie, jak umiarkowana polityka Stanów Zjednoczonych odbiera zachodzące na świecie  przemiany polityczne.

Na drugim biegunie Prezydent-Premier-Prezydent Władimir Putin budował swój autorytet jako władca absolutny. Bardzo dobre relacje z kanclerzem Schrederem zaowocowały zgodą Niemiec na budowę rurociągu Nord Stream, który poza wymiarem ekonomicznym dawał Rosji bardzo wiele w wymiarze propagandowym. Dziel i rządź w zakresie dostaw gazu zaczęło przekładać się na wywieranie wpływu politycznego na Państwa regionu.  

Putin bardzo wnikliwie obserwował bezwład decyzyjny w UE. Bez Kanclerz Merkel, ani Francja ani Wielka Brytania nie są w stanie w żaden sposób wygenerować stanowiska wobec działań Rosji ws aneksji Krymu czy działań destabilizujących na wschodzie Ukrainy. A Merkel nie chce wkraczać w żaden z militarnych obszarów koncentrując się na gospodarce… opartej w duże mierze na handlu z Rosją. Unia Europejska jak zwykle pozostała podzielona i skonfliktowana w zakresie wypracowania wspólnego stanowiska.

Ten impas w Warszawie przełamał Prezydent USA, stanowczo określając zakres obecności Stanów Zjednoczonych w tej części Europy. Przypomniał o istnieniu traktatu, który jasno określa zobowiązania sojusznicze. Czy powróci temat tarczy antyrakietowej i czy powstanie amerykańska baza wojskowa w Polsce?

 

Tagi:

Copyright © 2011 stosunkimiedzynarodowe.pl. Projekt i realizacja: agencja interaktywna netturbina.pl.