Jesteś tutaj

Data dodania

pon., 01/10/2012 - 11:36

 

Podróżują, piszą o tym i przekonują ludzi, że warto zejść z utartego szlaku, by zobaczyć coś więcej, niż oferuje katalog biura podróży. Przygotowując się do podróży bawią się chyba tak samo dobrze, jak docierając do celu – wszak chłopaki nie łapią pierwszego lepszego czarteru, tylko szukają najmniej obciążających kieszeń rozwiązań i przekonują, że nawet egzotyczne podróże nie muszą być domeną ludzi naprawdę bogatych.

O pasjach piszą na blogu ‘Paragon z podróży’ (http://www.paragonzpodrozy.pl) i zdobywają nagrody – ot, choćby za Blog Roku 2011 oraz najlepszego bloga w kategorii „Podróże i szeroki świat”.

Rozmawiamy z Bartkiem Szaro – Patryk „zaginął chwilowo w czasoprzestrzeni”.

 

Marzy mi się podróż do Izraela – na tydzień. Da radę zamknąć budżet w pięciuset złotych?

Na dzień dzisiejszy będzie ciężko. Mając 7 dni trzeba zdecydować się na lot - znajdując dobrą promocję można z Krakowa do Tel Avivu polecieć za 600-700zł. Na miejscu koszty noclegu można ograniczyć do zera korzystając z couchsurfingu bądź płacić bardzo mało szukając tanich hoteli. Myślę, że w 500 zł udałoby się mając do dyspozycji więcej czasu i jadąc autostopem. A tak wydaje mi się to dość trudne, choć taki wyjazd damy radę zamknąć w 1000zł jeśli trochę się pokombinuje.

 

Czy zaczęliście poszukiwać możliwości podróży za grosze, bo na inne nie starczało pieniędzy – czy raczej było to rzucone światu wyzwanie:  ‘zobaczcie, że za grosze też się da’?

Właściwie to na początku nie było ani tak ani tak. Zdecydowaliśmy się na podróżowanie autostopem i spanie pod namiotem gdyż wydawało nam się, że taka forma wyjazdu dostarczy nam najwięcej przygód, emocji, wrażeń i doświadczeń. To, że wychodziło tanio było ogromną zaletą tego rodzaju podróżowania (i dalej jest), ale nie chodziło głównie o pieniądze. Później głębiej wniknęliśmy w temat taniego podróżowania już ze względów ekonomicznych. Jeśli jest możliwość zrobienia czegoś taniej to dlaczego nie? Sposobów na oszczędzanie w drodze jest mnóstwo i staramy się o nich opowiadać innym ludziom mającym podrygi do podróżowania na własną rękę, ale brakuje im tego bodźca, który pozwoli zrobić im ten pierwszy, decydujący krok. Stąd także pomysł na książkę, która powinna ukazać się w połowie listopada. Będzie zawierać mnóstwo porad pozwalających zaoszczędzić w drodze, a także zachęcać do podróżowania na własną rękę. Gdyż nie jest najważniejsze aby zrobić coś najtaniej jak się da tylko żeby działać według własnego pomysłu, oglądać świat w najbardziej interesujący dla siebie sposób. 

 

Podróżowałeś kiedyś z biurem podróży? Jakie wspomnienia?

Tak. Jeździłem nie raz będąc jeszcze sporo mniejszym. Wygodnie. To były czasy kiedy jeszcze nie miałem pojęcia o istnieniu czegoś takiego jak turysta indywidualny i zaspokajało to wszystkie moje potrzeby. Dzisiaj za nic nie zamieniłbym swoich wyjazdów na pobyty nawet w 6cio gwiazdkowych hotelach, ale wiem, że są ludzie, którzy nigdy ich nie opuszczą, aby robić to co ja. Wszystko zależy od potrzeb.

 

Najlepsze miejsce na wakacje to…..

To takie miejsce, w którym zaspokoimy wszystkie swoje indywidualne potrzeby. Przed planowaniem wyjazdu każdy powinien się zastanowić dokąd tak naprawdę chce jechać i czego chciałby doświadczyć. Bez sugerowania się zdjęciami z folderów turystycznych, bez pochopnego decydowania się na pierwszy lepszy kurort wypoczynkowy. Czy chcę spędzać czas aktywnie czy tylko leżeć do góry brzuchem? Wole zwiedzać zamki i zabytkowe kościoły czy knajpy przy głównym deptaku? Mam ochotę na kontakt z obcą kulturą czy zdecydowanie wyjdzie mi na dobre nie opuszczanie europejskiego dobrobytu? Najlepsze miejsce na wakacje to właśnie suma odpowiedzi na tego rodzaju pytania.

 

Czy w trakcie podróży zdarzały się Wam jakieś niebezpieczne sytuacje? Czy w ogóle można im zapobiec?

Zdarzały się. I nawet się cieszymy, że się zdarzały. Przeżyliśmy już napad z bronią w ręku, niebezpieczne sytuacje w górach (choć te sami spowodowaliśmy) czy zgubienie się w dżungli. Każda taka sytuacja jest swego rodzaju nauką i nabytym doświadczeniem, które na sposób hartuje charakter. Czy da się te sytuacje wyeliminować? Nie, ale na pewno można zmniejszyć ich ryzyko. 

 

W jaki sposób reagują mieszkańcy odciętych od świata miejscowości na widok dwóch młodych mężczyzn z plecakami? Oferują pomoc, uśmiech czy raczej pozostają nieufni?

Jest przeróżnie, najczęściej widać zdziwienie. Nie odwiedzaliśmy miejsc, który byłby naprawdę odcięte od świata, może takie, które nie są popularne turystycznie i widok kogoś zza granicy jest rzadko niespotykany. Niektórzy podchodzą z zaciekawieniem i starają wypytać o przyczynę przyjazdu, gdzie indziej dzieciaki od razu rzucają się na plecaki prosząc o drobne datki, zdarzają się też jedynie pogardliwe spojrzenia. Nie ma więc zasady.

 

Które miasto w Europie polecacie na niskobudżetowy weekend – bliskie polskim sercom Wilno, kosmopolityczny Berlin, a może jeszcze coś innego?

Jak mi się wydaje każdy powinien mierzyć według własnych potrzeb. Jeśli jednak mam już coś polecić to zachęcam do wyjazdu na wschód - na Białoruś lub Ukrainę lub na południe - Serbia lub Węgry. Jest tam multum ciekawych miast, trzeba tylko trochę zasięgnąć języka i uruchomić w sobie ciekawość.

 

Czy podróżowanie to dla Was sposób na życie czy tylko ważny jego element?

Dla mnie to jest motyw przewodni. Wynika to z mojego charakteru i zainteresowań będąc przy okazji najbardziej wydajną ścieżką do rozwijania poglądów, osobowości oraz nabierania dystansu do otoczenia. Podróżowanie jest również niekończącym się złożem przygód i nowych doznań. Przyjemne z pożytecznym pełną gębą. Na prawdę ciężko od tego odstąpić (uśmiech).

 

Na stronie piszecie, że w każde wakacje chcecie zdobywać coraz to wyższe szczyty.  Jaki był tegoroczny cel?

Zgadza się. Wymyśliliśmy sobie, że co roku będziemy próbowali stawać na szczycie o 1000m wyższym od poprzedniego. W tym roku naszym celem była góra Kang Yatze II położona na wschodnim krańcu doliny Markha w Ladakhu w Indiach Północnych. Niestety  nie udało mi się odpowiednio zaaklimatyzować i zdobyć szczytu się nie udało. Będziemy jeszcze w przyszłości walczyć.

 

Jakimi podróżnikami są Polacy? Otwieramy się na nowe smaki, doznania, doświadczenia, czy raczej wolimy bezpieczeństwo gwarantowane przez wczasy All inclusive?

Jak wszędzie, tak i u nas, dominują turyści, którzy stawiają na wczasy zorganizowane, gwarantujące opiekę i spokój. Co mnie jednak cieszy w Polsce jest też bardzo dużo osób jeżdżących na własną rękę, szukających czegoś więcej niż tylko fizycznego wypoczynku. Ludzie po prostu powoli zaczynają odkrywać swoje możliwości i wierzą, że to wszystko działa i można zorganizować fantastyczny wyjazd samemu. Liczę, że takich osób będzie jeszcze więcej, rozbudzi się ciekawość oraz zapał do odkrywania świata i jego różnorakich prawideł i historii. Cały czas o tym marzę. Szczególnie teraz, kiedy ludzi zaczyna interesować coraz mniej spraw, ginie mnóstwo tradycji, zanika zwyczaj czytania, a liczy się tylko ilość wrogów zabitych w grze komputerowej. Podróże kształcą i jeszcze na to trzeba zwrócić uwagę.

Tagi:

Copyright © 2011 stosunkimiedzynarodowe.pl. Projekt i realizacja: agencja interaktywna netturbina.pl.