Jesteś tutaj

Data dodania

pon., 16/04/2007 - 13:00

Już w trakcie kampanii przedwyborczych PiS zapowiadał powtórkę z lekcji historii, zarówno tej okresu PRL jak i ostatniego 15 – lecia. Odtajnienie przez ministra obrony Radosława Sikorskiego dokumentów Układu Warszawskiego było początkiem budowania wzajemnych relacji w regionie w nowej sytuacji geopolitycznej. Układ Warszawski był związkiem wojskowym komunistycznych państw Europy Środkowej i Wschodniej (oprócz Jugosławii), zawartym 14 maja 1955 r. w stolicy Polski. Członkowie Układu mieli bronić się nawzajem w przypadku ataku na jednego z nich. Głównym przeciwnikiem było NATO. Po przemianach lat 1989-1990 państwa członkowskie postanowiły, że stacjonujące w krajach Układu wojska radzieckie powinny opuścić ich terytoria. 25 lutego 1991 roku w Budapeszcie podpisano umowę o zaprzestaniu współpracy wojskowej w ramach Układu, a 1 lipca 1991 roku w Pradze rozwiązano struktury polityczne, co oznaczało ostateczną likwidację Układu Warszawskiego. Ujawnione przez Sikorskiego akta Układu Warszawskiego liczą ok. 1700 jednostek archiwalnych i zawierają m.in. tajny statut Układu, protokoły ze spotkań jego kierownictwa oraz dokumentacja inwazji na Czechosłowację w 1968 r. W grze wojennej przewidywano, że w ramach konfliktu zbrojnego ludność polska poniesie ciężkie straty-  uderzenia jądrowe miały spaść na 43 polskie miasta, ponad dwa miliony ludzi miało być zabitych i rannych. Według szefa MON, porozumienie z 1991 r., które nie pozwala byłym członkom UW na szerokie udostępnianie tych akt, nie ma mocy wiążącej dla Polski. Prawnicy MON uznali, iż to porozumienie nie zostało ratyfikowane przez Polskę, a zatem prawo krajowe ma przed nim pierwszeństwo.  Moskiewski dziennik “Izwiestija” komentując rewelacje z Warszawy dotyczące działań wojskowych na wypadek agresji ze strony sił NATO wyjaśnia, że scenariusz został opracowany w czasie gry sztabowej w 1979 roku i zakładał wymianę ciosów nuklearnych między ZSRR i NATO, w wyniku czego Europa przekształciłaby się w „księżycową pustynię”. Oceniając decyzję polskiego MON nikt będzie obecnie kwestionował, że Układ Warszawski to zamierzchła przeszłość a Rosja to nie ZSRR. Poza tym plany wykorzystania broni strategicznej oraz konwencjonalnej są na bieżąco weryfikowane i mogą być szokujące ale dla zwykłego obywatela  „Wojskowi mają to do siebie, że zawsze za punkt wyjścia biorą najgorsze scenariusze i używają broni, którą mają pod ręką” - konstatują “Izwiestija”. Czyni się to również teraz, gdy USA i Rosja są partnerami. Z drugiej jednak strony stosunki z Rosją są obecnie najtrudniejsze od czasów wycofania wojsk radzieckich z Polski. “Wygląda na to, że zapomniawszy o przeszłości, Polska postanowiła rozmieścić na swoim terytorium silosy amerykańskich antyrakiet systemu narodowej obrony przeciwrakietowej” - zauważają “Izwiestija”.  ”Rosyjski Sztab Generalny gotów jest teraz rozmieścić w obwodzie kaliningradzkim - a możliwe, że również na Białorusi - najnowsze operacyjno-taktyczne systemy Iskander-M. Wszystko jest proste: strefa amerykańskich interesów zbliża się do granic Rosji, więc potrzebna jest »tarcza«. Niewykluczone, że za 10-20 lat w Warszawie znów zostanie odnaleziony »sojuszniczy plan«, ale tym razem NATO” - konkludują “Izwiestija”. W obecnej sytuacji politycznej kłopotliwą kwestią jest przedstawienie opinii publicznej Zachodu plany ataku Układu Warszawskiego na Bornholm i Antwerpię a z drugiej strony Minister Sikorski pokazał uderzenie amerykańskie na polskie miasta. W wielu kręgach międzynarodowych pojawia się tym samym opinia o Polsce jako o kraju, który nie przestrzega zobowiązań międzynarodowych. Dodatkowo sytuację pogarszają takie wydarzenia jak ujawnienie przez szefa kontrwywiadu listy agentów, wewnętrzna gra teczkami byłej służby bezpieczeństwa, dymisja – zdaniem wielu obserwatorów bezpodstawna- Ministra Obrony, a wszystko w momencie rozpoczęcia działań wojennych w Afganistanie i Iraku oraz negocjowania zasad warunków umieszczenia amerykańskiej tarczy antyrakietowej w Polsce. Konserwatywny rząd Jarosława Kaczyńskiego chce dać wyraźny sygnał skończenia z okresem postkomunistycznym. Działania polskiego rządu były preludium do umocnienia stanowiska w kwestii budowy amerykańskiej tarczy antyrakietowej a także usprawiedliwieniem bieżących “FT” przypomina równocześnie o proteście Polski w związku z planami budowy rosyjsko-niemieckiego gazociągu biegnącego po dnie Morza Bałtyckiego i o rosyjskich zakazach importu z Polski mięsa i produktów roślinnych. Na ograniczeniach eksportowych do Rosji, Polska traci dziennie kilkadzisiąt milionów złotych, mogąc w zamian prowadzić jednostronną demagogię.     Financial Times stwierda dość jednoznacznie, że nadzieja na wsparcie polskich interesów w Brukseli to kolejny przykład braku umiejętności wyciągania wniosków. Jeżeli  ktokolwiek w Polskim Rządzie liczył że szef Komisji Europejskiej zagrozi Rosji… czymkolwiek, musi odnaleźć podręcznik do historii ze szkoły podstawowej. Zaognianie stosunków z Rosją kolejnymi odtajnionymi faktami z epoki, to bezsensowne cofanie się do epoki, z której dawno już wszyscy wyszli. odtajnionymi faktami zamyka  z dotychczasowej historii. Polska dyplomacja w dość ograniczony sposób buduje relacje ze strategicznymi partnerami, zapominając o służebnej wobec polskiej gospodarki roli MSZ. To działania Ministerstwa powinny otwierać drzwi dla polskich inwestorów, tworząc przyjazny klimat polityczny. O ile sytuacja w stosunkach z Rosją ma trudny do W przypadku USA czy Ukrainy, brakuje po prostu sprawnych managerów, którzy decyzje poltyczne polskich władz zamienią na wymierne korzyści ekonomiczne.

Porozumienie z 1991 r., które nie pozwala byłym członkom Układu Warszawskiego na szerokie udostępnianie akt UW, nie ma mocy wiążącej dla Polski - uważa minister obrony Radosław Sikorski. Wynika to z faktu, iż prawnicy MON uznali, że to porozumienie nie zostało ratyfikowane przez Polskę, a zatem prawo krajowe ma przed nim pierwszeństwo.

Copyright © 2011 stosunkimiedzynarodowe.pl. Projekt i realizacja: agencja interaktywna netturbina.pl.